|
|
|
|
|
Tanie linie lotnicze Ryanair
Od 4 listopada do 19 grudnia irlandzki Ryanair w ogóle nie będzie latać z Krakowa i Rzeszowa. Zaprzestaje też lotów z Salzburga, Budapesztu, Walencji, Palma de Mallorca i Bazylei. Dlaczego? - W obliczu rosnących cen paliwa lotniczego te porty stały się dla niego za drogie - twierdzi przewoźnik. - Poprosiliśmy porty, do których latamy, o przyznanie nam zniżek na opłaty lotniskowe w czasie zimowym, gdy jest mniejszy ruch, ale ich nie dostaliśmy. Lotniska, z których rezygnujemy, są najdroższe - tłumaczy "Gazecie" decyzję przewoźnika Daniel De Carvalho, rzecznik Ryanaira. Co ciekawe, jeszcze wczoraj, mimo oficjalnie odwołanych lotów, firma... sprzedawała bilety na listopadowe i grudniowe połączenia z Krakowa czy Rzeszowa.
Przedstawiciele lotnisk wyrzuconych z rozkładu są całkowicie zaskoczeni decyzją przewoźnika. - To bzdura, że lotniska w Rzeszowie i Krakowie są najdroższe! - twierdzą zgodnie. - Ryanair stosuje styl lekko rozbójniczy, lubi stawiać lotniska pod ścianą. Wchodził do tych portów, gdzie dostawał dopłaty. Zawieszenie połączeń Ryanair traktuje jako kartę przetargową: wrócimy, ale dorzućcie się nam do puli - mówi prof. Włodzimierz Rydzkowski, szef katedry polityki transportowej Uniwersytetu Gdańskiego.
Źródło: Gazeta Wyborcza
powrót »
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|